Data: 2 listopada 2005
Miejsce: Warszawa
Tytuł: Bezrobocie w Polsce - mity a rzeczywistość
2 listopada 2005 w hotelu Radisson SAS w Warszawie odbyła się zorganizowana przez FREE we współpracy z Fundacją im. Friedricha Naumanna konferencja pod tytułem „Bezrobocie w Polsce – mity a rzeczywistość”, na której mieliśmy przyjemność gościć w roli panelistów najlepszych polskich ekspertów zajmujących się zawodowo tematyką rynków pracy: dr Michała Boni, dr Agnieszkę Chłoń-Domińczak, prof. Marka Górę, prof. Irenę Kotowską oraz głównego ekonomistę Banku BPH Ryszarda Petru.
Spotkanie było okazją do pokazania, że istnieje w Polsce grupa świetnych ekspertów oraz środowisko osób, dokładnie rozumiejących problemy zatrudnienia i bezrobocia w Polsce oraz chcących promować właściwie rozwiązania w polityce gospodarczej.
Pierwsza w dyskusji głos zabrała prof. I. Kotowska, która odniosła się do części wniosków płynących z opracowania, którego jest współautorką – „Diagnoza Społeczna 2005”. Pani profesor podkreślała, że z badań panelowych wynika, że do zdobycia pracy potrzebne są nie tylko kwalifikacje w wąsko określonej dziedzinie, ale także tzw. umiejętności cywilizacyjne (obsługa komputera, posiadania prawa jazdy). Konieczne jest zatem promowanie postaw zachęcających do nauki przez całe życie, czyli tzw. kształcenia ustawicznego. Co więcej, pracownicy muszą się przyzwyczaić do dynamicznej sytuacji na rynku pracy.
Z kolei, prof. M. Góra mówił o swoich badaniach, według których w Polsce rzeczywista stopa bezrobocia jest prawdopodobnie niższa niż wynika z oficjalnych statystyk (ok. 12% vs 17,5%). Mimo to, stopa ta jest cały czas bezwzględnie wysoka. Rozwiązanie problemu niskiej stopy zatrudnienia i wysokiej stopy bezrobocia w Polsce wymaga podjęcia całej wiązki środków zaradczych na raz. Wprowadzanie zmian po kolei, rozciągnięte w czasie może przynieść pozytywny efekt, lecz o wiele słabszy. Ponadto prof. M. Góra mówił także o istniejącym w Polsce problemie wczesnego przechodzenia na emeryturę w kontekście wysokich pozapłacowych kosztów pracy przyczyniających się do bezrobocia – przechodzenie na emeryturę wiąże się z ich wzrostem, co jest dla wielu osób niezgodne z intuicją. Rozumowanie „przechodzę na emeryturę to zwalniam miejsce pracy” jest mylne. Podobnie, istnienie ulg podatkowych oznacza, że podatki muszą być zebrane gdzie indziej, co przekłada się na wysokie, pozapłacowe koszty pracy, ograniczające popyt na nią.
Dr M.Boni mówił o aktywnej polityce rynku pracy (ALMP, ang. active labor market policy). Podkreślał, że w prowadzeniu ALMP konieczne są dwa elementy: po pierwsze, wyznaczenie celu danej polityki aktywizującej oraz, po drugie, zbadanie jej efektywności (monitorowanie). Dr M. Boni podkreślał jak istotne jest, aby różnicować narzędzia ALMP względem różnych grup ludności. Młodym trzeba pomóc poprzez wsparcie startu zawodowego oraz zapewnienie pomocy w zarządzaniu własną karierą. Z kolei osobom po 56. roku życia (gdzie wskaźnik zatrudnienia na skutek odchodzenia na emeryturę to jedynie około 25%) trzeba utrudnić przechodzenie na wcześniejszą emeryturę. Kobietom do 29. roku życia należy pomóc w łączeniu powrotu do pracy z funkcjami rodzinnymi (np. ułatwić pracę na część etatu po urodzeniu dziecka). Dr M. Boni mówił też o konieczności uczynienia służb zatrudnienia bardziej efektywnymi. Obecne statystyki (przeszkalanie tylko około 4% bezrobotnych, jeden doradca przypadający średnio na 7000 osób, pośrednik przypadający średnio na 2500 osób) są niekorzystne (docelowo należałoby przeszkalać około 15% - 20% bezrobotnych).
Dr A.Chłoń-Domińczak mówiła o rynku pracy w kontekście polityki socjalnej. Błędne jest założenie, jakoby osoby niepełnosprawne były gorszymi pracownikami niż osoby pełnosprawne. Dr A. Chłoń-Domińczak mówiła również o kontrakcie społecznym, który w obecnej formie nie jest optymalny – względnie korzystniejszy jest on obecnie w przypadku emerytów niż osób aktywnych zawodowo. Starzenie się społeczeństwa polskiego oraz większa frekwencja wyborcza wśród osób starszych niż młodszych powodują, iż zmiana tak sformułowanej „umowy społecznej” jest trudna.
Ryszard Petru mówił o postrzeganiu sytuacji na rynku pracy przez rynki finansowe, dużo uwagi poświęcając tzw. stopie NAIRU (nie powodującej przyspieszenia inflacji stopie bezrobocia). Podkreślał, że rynki finansowe nie reagują na informacje o polskim rynku pracy, podczas gdy dane o zatrudnieniu w USA mają zasadnicze przełożenie na ceny aktywów finansowych. Przyczyn należy się doszukiwać w małej wiarygodności polskich statystyk. Ponadto Ryszard Petru mówił o praktycznie zerowym prawdopodobieństwie wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy (wzrostu inflacji pod wpływem realizacji żądań płacowych w odpowiedzi na wzrost inflacji bieżącej).