Data: 9 października 2006
Miejsce: Sejm
Tytuł: Bankowa komisja śledcza - cztery miesiące i co dalej
We wtorek 9 października watchdog przekroczył mury Sejmu, gdzie był gospodarzem debaty „Bankowa komisja śledcza – cztery miesiące i co dalej?”, której celem była refleksja nad dotychczasową pracą komisji i próba wyciągnięcia wniosków na przyszłość, szczególnie w obliczu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego komisji.
W debacie udział wzięli posłowie bankowej komisji śledczej: Małgorzata Ostrowska (SLD) i Artur Zawisza (przewodniczący; PiS), jak również ekspert współpracujący z watchdogiem Jan Król, prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz, ekonomista prof. Stanisław Domański, politolog prof. Antoni Z. Kamiński i publicyści Witold Gadomski i Marcin Masny. Debatę prowadził koordynator watchdoga Łukasz Abramowicz, wywiad z którym publikujemy niniejszym wydaniu.
Uczestnicy debaty byli podzieleni w ocenie pracy komisji. Jak można się było spodziewać, komisji bronił poseł Zawisza, ale także prof. Domański, Marcin Masny i momentami prof. Kamiński. Zdaniem Artura Zawiszy komisji udało się zebrać pokaźną porcję materiałów i wiedzy dotyczącej polskiej bankowości, podczas gdy prof. Kamiński podkreślał potencjalny pożytek z istnienia komisji śledczych w ogóle. Marcin Masny chwalił komisję, ale narzekał, że można było zgromadzić więcej kluczowych materiałów, jego zdaniem z wykorzystaniem archiwów służb specjalnych. Prof. Domański widział w komisji przede wszystkim narzędzie do zbadania problemu roztrwonienia polskiego kapitału w sektorze bankowym.
Odmienne opinie prezentowała reszta uczestników. Witold Gadomski zauważył, że obserwacja iż coś funkcjonuje źle (a taka motywacja towarzyszyła Sejmowi w momencie powołania komisji) nie oznacza jeszcze, że należy do zbadania tego powoływać komisję śledczą, w przeciwnym bowiem razie powinniśmy też powołać komisję ds. polskich dróg czy służby zdrowia. Suchej nitki na komisji nie pozostawiła również poseł Ostrowska, która otwarcie krytykowała przewodniczącego Zawiszę za styl prowadzenia prac komisji.
Krzysztof Pietraszkiewicz krytykował z kolei dezinformujące wypowiedzi członków komisji na temat usług bankowych i posługując się najnowszymi opracowaniami Komisji Europejskiej pokazywał, że system bankowy ma się w Polsce dobrze, a ceny usług bankowych wcale nie należą do najwyższych w Europie. Jan Król wskazywał, że od początku działania prace komisji były wymierzone w Leszka Balcerowicza, co pokazuje nieudolność Sejmu w rozwiązywaniu prawdziwych problemów.
Sejmowa debata watchdoga okazała się pierwszą poważną próbą nawiązania społecznej dyskusji pomiędzy przeciwnikami i zwolennikami komisji i udowodniła, że taki dialog warto prowadzić. Jest to tym cenniejsze, że przewodniczący Zawisza zapewnił o tym, że komisja niebawem z powrotem weźmie się do pracy, więc wnioski płynące z debaty zostaną miejmy nadzieje wykorzystane.
Debata spotkała się dużym zainteresowaniem. Przybyli na nią, oprócz zaproszonych gości, liczni przedstawiciele mediów. Relacje z wydarzenia ukazały się w mediach ogólnopolskich – prasie, telewizji oraz portalach internetowych.