Login:   
 
Hasło:   
 
zarejestruj się
loguj
Sobota, 22.11.2008
2007-09-04

Prof. Stanisław Gomułka: "To, co proponuje pani Gilowska, nie jest reformą finansów publicznych. To karykatura reformy."

"To, co proponuje pani Gilowska, nie jest reformą finansów publicznych. To karykatura reformy. Jestem bardzo zdegustowany polityką uprawianą przez obecną panią minister. Nie dziwi mnie polityka sukcesu, uprawiana przez premiera czy innych polityków, natomiast od ministra finansów oczekiwałbym czegoś innego. Polska w okresie ostatnich 18 lat miała wielu dobrych ministrów finansów, strażników długofalowego interesu gospodarczego kraju. Pani Gilowska powinna wykorzystać okres szybkiego wzrostu i doprowadzić do sytuacji, w ktorej nie ma wzrostu zadłużenia, albo jest ono znacznie mniejsze. Minister Gilowska posługuje się też pojęciem kotwicy 30 mld, o której wszyscy wiemy, również pani Gilowska, że to nie jest liczba, która reprezentuje sytuację w dziedzinie fiskalnej. Właściwą liczbą są potrzeby pożyczkowe państwa, to, o ile narastałby dług, gdyby nie różnice w kursie walutowym. I one są na poziomie blisko 50 mld zł. De facto taki jest deficyt budżetu sektora finansów publicznych i to pani minister powinna mówić otwarcie, nie tylko w swoim gabinecie, na spotkaniach z ekonomistami, ale też opinii publicznej i politykom, Powinna uświadamiać społeczeństwu i rządzącym zagrożenie, jakie wynika z tego narastania długu publicznego i mobilizować do zmiany tego stanu rzecz. A sytuacja, gdy jest szybki wzrost gospodarczy to czas wyjątkowo sprzyjający do gwałtownego zmniejszenia potrzeb pożyczkowych rządu, m.in. po to, aby stworzyć Polsce możliwość zwiększenia tych potrzeb, kiedy tempo wzrostu będzie niższe"... (The Wall Street Journal Polska).

Realizacja: ideo   powered by Edito CMS