Inne strony warte obejrzenia:
chwilówki
Kataklizmy i katastrofy ekologiczne to jedna z plag gospodarczych współczesnego świata. Jest to w dzisiejszych czasach na porządku dziennym, że zdarzają się co rusz jakieś katastrofy, albo wybuchy trzęsienia ziemi, albo huragany, a ostatnio wybuchy wulkanu i powodzie. Takie katastrofy wstrząsają całym światem, są powodem do łączenia się państw i pomocy poszkodowanym, ale za tym idą ogromne koszty ponieważ zniszczenia siegają kilkumilionowych strat za każdym razem, a to powaznie chwieje gospodarką danego państwa. Wiadomo pomóc trzeba, jednak pieniadze te nie biorą się niestety z kosmosu, ale to my podatnicy jesteśmy skazani na pośrednią pomoc dla ofiar tych katastrof. Najbogatsze panstwa świata pomagają najwięcej. Jednak nawet gdy są bogate z pozoru, to przy obecnym kryzysie którego skutki chociaż już ustepują to czyni się to powoli, a każdorazowy duży wydatek jest poważym obciążeniem dla budżetu państwowego. Jednak największe koszty ponosi naturalnie państwo, w którym bezpośrednio zdarzylo się nieszczęście. Tysiące ludzi bez pracy, bez żywności, bez prądu, wody, gazu i w ogóle bez dachu nad głowa co tez się zdarza często. To tak jakby trzeba było od podstaw ubudować całe osiedle mieszkalne , i to z państwowych pieniędzy najczęściej, kto ma firmę budowlaną to wie co to znaczy i ile to kosztuje. Oprócz wybudowania trzeba te nowe domy jeszcze wyposażyć a to wszystko dla kilkudziesięciu lub nawet kilkuset ludzi. jest to bardzo kosztowne, ale nie można tego zaniechać co najwyżej można liczyć na sponsorów, czyli na prywatne firmy z całej Polski które byłyby gotowe aby pomóc z wlasnej woli poszkodowanym. Sponsorzy jednak zazwyczaj pokrywają niewielką częśc a grom spada na budżet państwowy. Bardzo pomagają wtedy wolontariusze, którzy bezinteresownie niosą pomoc ofiarom tragedii. Poszkodowani nie mają niestety zazwyczaj szans na pracę przynajmniej w pierwszym okresie po tragedii, gdzie panuje jeden wielki chaos i nikt nie ma głowy do pracy. Przez to cierpią także przedsiębiorstwa i inne zakłady produkcyjne, bo jeżeli jest nieobecnych kilku pracowników praca automatycznie idzie wolniej. Jak widać same nieszczęścia spadają na ludzi dotknietych kataklizmem a przy okazji pociaga to za sobą inne nieszczęścia równające się samymi stratami materialnymi. Niech cieszą się ci, których takie katastrofy omijają i nie mieli okazji przeżywać konsekwencji tych nieszczęść.